Kiedy miałam jedno chore dziecko, codziennie budziłam z paraliżującym mnie strachem o jego życie. Dzisiaj okazuje się, że dwie moje córeczki urodziły się ze śmiertelną chorobą! Mam wrażenie, że los z nas zakpił. Kiedy musiałam ratować Martynkę, bałam się, że nie zdążę. Dziś historia się powtarza, a ja znów umieram ze strachu, bo operację Olgi zaplanowano już na koniec sierpnia. Pieniądze muszę przelać do kliniki kilka dni wcześniej. Nie śpię po nocach, bo choroba postępuje, a sama nie dam rady w tak krótkim czasie zapłacić ceny za operację. Mam bardzo mało czasu! Błagam o ratunek! LINK do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/olganyc
(więcej…)