Mieściła się na dłoni i już od pierwszego oddechu walczy o życie. Mówili, że umrze, nie dożyje poranka, kolejnej godziny… Szalałam z rozpaczy, modliłam się o cud, nawet wbrew logice. Przecież Marysia nie mogła umrzeć! I udało się, pokonała śmierć – moja mała, dzielna dziewczynka. Jednak zagrożenie wcale nie minęło… Płuca mojej córeczki są w bardzo złym stanie. Każda infekcja jest śmiertelnie niebezpieczna, a przed nami jeszcze długa droga do zdrowia. Jedynym nadzieją jest Synagis – lek, który ochroni moją Marysię. Bardzo Was proszę, pomóżcie ochronić moją córeczkę… LINK do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/marysia-blaszczyk
(więcej…)