Życie naszego dziecka mija pod dyktando raka, w cieniu śmierci. Sześć lat – tyle już tkwimy w strachu, bólu, rozpaczy, która wybucha za każdym za każdym razem, gdy słyszymy to słowo, okrutne, znajome, znienawidzone – wznowa. Sześć lat nadziei, brutalnie niszczonej przez nowotwór. Za każdym razem, gdy nasz synek opuszczał oddział onkologii, łudziliśmy się, że to już koniec… Dziś jesteśmy na nim znowu, tym razem w Niemczech, bo w Polsce szans dla Jędrka już nie ma. Aby doprowadzić do końca leczenie synka w klinice w Greifswaldzie musimy zebrać jeszcze 250 tysięcy EURO… Taka jest cena za szansę na życie naszego dziecka, cena, którą musimy zapłacić do końca sierpnia, bo inaczej wszystko przepadnie. LINK do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/jedrekrozewski
(więcej…)