Dziecko, które noszę w brzuchu z dniem narodzin zacznie umierać. Bez operacji, która musi odbyć się zaraz po porodzie, jego chore serce się zatrzyma. Na zdjęciu USG widzę jego rączki, nóżki i małą twarzyczkę. Czasem łapię się na tym, że wyobrażam sobie, jak je całuję, jak przytulam. Widzę jego pierwsze kroki, słyszę śmiech i płacz. Boję się tych myśli. Boję się, że wszystko to pozostanie wyobrażeniem, że nie będzie mi dane tego doświadczyć. Błagam o pomoc, bo bez niej mój synek odejdzie w pierwszych dniach swojego życia! Bez niej stracę dziecko, którego jeszcze nie zdążyłam poznać, a które zdążyłam już bezgranicznie pokochać. LINK do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/mikolajchmiel
(więcej…)