Zdążyliśmy – zdążyliśmy w ostatniej chwili. Minuty były na wagę złota. Tuż przed operacją Tomek był reanimowany. Operacja przebiegła po myśli lekarzy, po raz kolejny specjaliści, którym zaufaliśmy, uratowali życie naszego synka. Po miesiącu wróciliśmy do Polski. Od tych ciężkich dla nas wydarzeń i drugiej operacji Tomusia minęło już sporo czasu i choć nie da się tego zapomnieć, udaje nam się żyć możliwie normalnie. Do tej drugiej operacji mogło nigdy nie dojść. Przeżyliśmy chwile, o których chcielibyśmy zapomnieć, ale przytrafił się cud, wspaniała pomoc i odrobina szczęścia. Ale zacznijmy od początku…https://www.siepomaga.pl/sercetomka3
(więcej…)