Niezwykły kot-przewodnik uratował życie turyście w górach
Zagubionemu w Alpach turyście życie uratował kot. (więcej…)
Zagubionemu w Alpach turyście życie uratował kot. (więcej…)
Portal tvp.info dotarł do informacji, że ojciec zaginionego Dawidka Żukowskiego dwa tygodnie temu przestał chodzić do pracy. Na początku poinformował, że bierze urlop na żądanie, potem już nie informował o powodach absencji. Miał opinię rzetelnego i odpowiedzialnego pracownika.
Policjanci z KRP Warszawa I od 4 dni poszukiwali mężczyzny, którego zaginięcie zgłoszono 12 lipca. 27-latek po koncercie na Stadionie Narodowym miał odłączyć się od grupy znajomych i nie powrócić do miejsca zamieszkania, ani nie nawiązać kontaktu z bliskimi. Okazało się, że mężczyzna przebywał w tym czasie przebywał w hotelu, a po publikacjach o jego zaginięciu został rozpoznany przez obsługę.
„Okoliczności wskazują, że mężczyzna, ojciec dziecka, działał w sposób przez siebie zaplanowany” – mówi w rozmowie z TVN Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w miejscowości Horodyszcze w województwie lubelskim na drodze wojewódzkiej nr 815. Czwórka dzieci wyjechała samochodem na ulicę, doprowadzili do wypadku. Na miejscu zginęła 14-latka jej trójka znajomych została ranna.
Około 100 policjantów w pododdziałach zwartych przeszukuje okolice Brwinowa. Szukają Dawidka. Po dniu przerwy policjanci wrócili w teren.
„Jesienią SKOŃCZY się moja 8-letnia praca poselska. Jestem wdzięczna Prezesowi J.KACZYŃSKIEMU,że umożliwił mi udział w obronie i naprawie polskich spraw.Jestem dumna,że mogłam to robić reprezentując w Sejmie i Krajowej Radzie Sądownictwa Prawo i Sprawiedliwość. Z polityki odchodzę” – napisała na Twitterze Krystyna Pawłowicz.
To już kolejna, szósta doba poszukiwań małego Dawidka, który zaginął w tajemniczych okolicznościach, po tym jak jego ojciec Paweł rzucił się pod pociąg i zginął na miejscu. TVN dotarł do informacji jakoby Paweł Ż. ojciec zaginionego Dawidka tuż przed rzuceniem się pod nadjeżdżający pociąg i śmiercią modlił się w kościele.
Policjanci z Janowa Podlaskiego wyjaśniają okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło wczoraj na terenie gminy Konstantynów. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 19-latek wszedł na słup linii energetycznej. Mężczyzna spadł z wysokości kilku metrów. Pomimo prowadzonej reanimacji zmarł.
To już kolejna, szósta doba poszukiwań małego Dawidka, który zaginął w tajemniczych okolicznościach, po tym jak jego ojciec Paweł rzucił się pod pociąg i zginął na miejscu.
Ogromne siły i środki zadysponowane do sprawy zaginięcia małego Dawidka z Grodziska Mazowieckiego. Codziennie przeczesywane są nowe tereny. Policjanci nie ustają w poszukiwaniach, do akcji włączyło się mnóstwo zwykłych ludzi, którzy na własną rekę starają się rozwiązać zagadkę zaginięcia chłopca.
Do zwiedzania została udostępniona piramida w Dahszur, jednak aby do niej wejść zdecydowanie nie można mieć klaustrofobii. (więcej…)
Mąż i żona umarli tego samego dnia dowodząc , że prawdziwa miłość wciąż istnieje. (więcej…)
Dziennikarze programu UWAGA! TVN dotarli do znajomych rodziny zaginionego 5-latka. To od nich dowiedzieli się, że ojciec Dawida miał aż 200 tysięcy długu.
Władze Filipin ogłosiły alarm po śmierci 456 osób z powodu gorączki denga. (więcej…)