Oczywiście serce pękło, gdy usłyszałam, że nie pójdą dalej, nie pójdą po Tomka. Ale to są takie góry i to takie, w których nie dane nam jest oceniać decyzje, bo to oni są na miejscu. Oni też nie mogą narazić się na pewną śmierć. Proszę wszystkich, niech przestaną oceniać. To nie jest przejście po Marszałkowskiej, to warunki ekstremalne, oni nie mieli aklimatyzacji na wysokości siedmiu tysięcy metrów. Odpuśćmy, podziękujmy im za to, co zrobili – poprosiła siostra Mackiewicza z pełnym zrozumieniem dla strategii grupy ratowniczej w wydziadzie dla tvn24.
(więcej…)