Rak zabił moją mamę. Walczyła dzielnie, ale przegrała. Była rozpacz, nieopisany ból, ale w końcu trzeba było żyć dalej… Gdy już myśleliśmy, że rodzina stanęła na nogi, równo 5 lat po diagnozie mamy nasz kochany tata dowiedział się, że ma nowotwór… Cios nie do opisania. Wróciły wspomnienia tamtej tragedii, jednak zamiast się załamać, postanowiliśmy walczyć, by nie stracić drugiego rodzica! Tata dostał szansę, której nie miała mama. Jednak bardzo boimy się, że nie zdąży jej wykorzystać… Operacja metodą Nanoknife musi odbyć się jak najszybciej. Gdy pojawią się przerzuty, będzie za późno, mój tata umrze, tak samo jak mama. Proszę, pomóżcie… LINK do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/miroslaw
(więcej…)