Gdy złodziej okradał sklep, pracująca tam kobieta udawała, że nic nie widzi

 Kradzież wyrobów tytoniowych na kwotę ponad 5 tysięcy złotych udowodnili zatrzymanemu mężczyźnie policjanci z powiatu lubińskiego. Jak ustalili funkcjonariusze cała historia ma podłoże emocjonalne i zaczęła się od czułych słówek, częstych odwiedzin, a w końcu propozycji kradzieży papierosów ze sklepu. Kobieta pracująca w placówce handlowej nie potrafiła odmówić swojemu adoratorowi. Gdy ona udawała, że nic nie widzi, on w tym czasie okradał zaplecze.

Reklama

Fot. Pixabay

 

Reklama

Policjanci z wydziału kryminalnego lubińskiej policji ustalili i zatrzymali sklepowego złodzieja. Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży papierosów o wartości ponad 5 tysięcy złotych. Jak się okazało, w kradzieży pomogła mu kobieta, która pracowała w sklepie.

Jak ustalili policjanci 30-letni lubinianin często odwiedzał pracującą w sklepie ekspedientkę, prawiąc jej komplementy. Gdy znajomość się rozwinęła pożyczył pieniądze. Miał pomysł na ich oddanie. Zaproponował ekspedientce, że ona wpuści go na zaplecze a on je okradnie. W ten sposób zarobi na spłatę długu. Gdy kobieta obsługiwała innych klientów lubinianin wyniósł ze sklepu papierosy, a następnie je sprzedał. Pożyczonych pieniędzy jednak nie oddał.

Funkcjonariusze trafili na ślad kradzieży rozpracowując inną sprawę. Pani straciła pracę i musi się teraz liczyć z odpowiedzialnością karną. 30-letniemu mężczyźnie grozi natomiast kara do 5 lat pozbawienia wolności.

asp. szt. Wojciech Jabłoński

Close Menu