Widząc rozbite bmw natychmiast ruszyli z pomocą

Włocławscy policjanci, wracając ze szkolenia, zauważyli na A-1 leżące w rowie po dachowaniu auto. Natychmiast zatrzymali się, by zabezpieczyć miejsce zdarzenia i udzielić pomocy poszkodowanym. Całe szczęście kierujący autem, ani podróżująca z nim kobieta nie odnieśli poważniejszych obrażeń.

Reklama

Fot. policja

 

Reklama

Wczoraj (22.08.17) około 12.00 na autostradzie A-1 w miejscowości Wieniec, pow. włocławski, doszło do dachowania bmw, którym podróżowały dwie osoby. Trasą tą akurat wracali ze szkolenia policyjni wywiadowcy z włocławskiej „patrolówki“. Widząc leżące w rowie uszkodzone auto niezwłocznie zatrzymali się, by zabezpieczyć miejsce zdarzenia i udzielić niezbędnej pomocy potrzebującym.

Policjanci powiadomili o zdarzeniu pogotowie ratunkowe i do czasu przyjazdu karetki czuwali nad poszkodowanymi (36-letnim kierowcą i 21-letnią pasażerką), kontrolowali ich funkcje życiowe, utrzymywali kontakt słowny i ogrzewali poszkodowanych kocami z uwagi na widoczne u nich objawy wychłodzenia organizmu.

Jeden z funkcjonariuszy, widząc wydobywający się z silnika dym, odłączył przewody akumulatora, aby uniemożliwić zwarcie instalacji elektrycznej. Po przybyciu karetki poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala. Całe szczęście obrażenia okazały się niegroźne.

Pracujący na miejscu zdarzenia funkcjonariusze włocławskiej „drogówki“ ustalili, że przyczyną zdarzenia była nadmierna prędkość. Kierowca bmw wskutek zbyt szybkiej jazdy stracił panowanie nad pojazdem, który dachował, bu ostatecznie wylądować w rowie. Kierujący był trzeźwy. Ukarany został mandatem.

Close Menu