Rzuciła się w wir zakupów z przywłaszczoną kartą bankomatową

27-latka z Warszawy odpowie za wykorzystanie znalezionej karty bankomatowej za pośrednictwem której dokonała realizacji na około 600 zł. Kobieta pokuszona łatwą zdobyczą chwilę po znalezieniu czyjegoś plecaka, w którym miał znajdować się portfel z gotówką i kartą płatniczą poszła do sklepu i wzbogaciła swoją garderobę o kilka rzeczy. To w ogólnym rozrachunku może ją kosztować wyrokiem 5-letniego pozbawienia wolności.

Reklama

Fot. Pixabay

Kiedy do mokotowskich policjantów z zespołu operacyjno – rozpoznawczego wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu zgłosił się pokrzywdzony informując, że zginął mu plecak w którym znajdował się m.in. portfel z dokumentami, pieniądze i karta bankomatowa, ci od razu zajęli się sprawą. Z zawiadomienia wynikało, że za pośrednictwem karty zgłaszającego przeprowadzono kilka transakcji w sklepach odzieżowych.

Reklama

W trakcie czynności policjanci ustalili, że skradzioną kartą posłużyła się  27-letnia Aleksandra K. Funkcjonariusze zatrzymali ją w jej mieszkaniu na warszawskim Targówku.

Kobieta wyjaśniła, że torbę z rzeczami znalazła na Śródmieściu. Znajdowały się w niej rzeczy osobiste i plecak, w którym był portfel z kartami bankowymi i dokumentami na nazwisko właściciela bagażu. 27 – latka pokuszona łatwym zyskiem, zamiast na Policję czy do biura rzeczy znalezionych pierwsze kroki skierowała do sklepów odzieżowych i rzuciła się w wir zakupów. Przywłaszczoną kartą zrealizowała kilka transakcji na około 600 zł. Kupowała głównie odzież.

W trakcie przeszukania jej mieszkania operacyjni znaleźli i zabezpieczyli zagubiony plecak, portfel, dowód osobisty, prawo jazdy, legitymację studencką oraz 5 kart bankomatowych.

Kobieta po usłyszeniu zarzutów za przywłaszczenie mienia i kradzieży pieniędzy za pośrednictwem karty bankowej przyznała się do przestępstwa i złożyła wyjaśnienia.

Teraz za zakupy na czyjeś konto może jej grozić kara do 5 lat więzienia.

Close Menu