Kontrowersyjna interwencja policji w Kole. Policja wyjaśnia. Paweł Kukiz: „państwo teoretyczne”

W związku ze zgłoszeniem mieszkańców w dniu 17 sierpnia br. policjanci podjęli interwencję przy ul. Kolejowej w Kole wobec grupy mężczyzn, w której jeden z nich spożywał alkohol w miejscu objętym zakazem.

Reklama

Podczas wykonywanych przez policjantów czynności, osoby nie podporządkowywały się poleceniom wydawanym na podstawie prawa, stawiały bierny opór oraz agresywnym zachowaniem usiłowały wpłynąć na postępowanie funkcjonariuszy, co miało na celu odstąpienie przez nich od czynności służbowych oraz oswobodzenie umieszczonej w pojeździe służbowym ujętej wcześniej osoby. W celu wyegzekwowania wymaganego prawem zachowania, policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej oraz ręcznego miotacza chemicznych środków obezwładniających. Przez policjantów została zatrzymana jedna osoba, w toku podjętych dalszych działań zatrzymano kolejne dwie.

Reklama

Mężczyźni wobec, których podjęta była interwencja znani byli Policji. Mężczyźni ci byli notowani, a podejmujący interwencję funkcjonariusze wiedzieli czego mogą się po nich spodziewać. Odnosząc się do filmu zamieszczonego w internecie należy zauważyć, że m.in. nie przedstawia on początku interwencji, którą podjęto w związku ze zgłoszeniem mieszkańców. Na nagraniu nie widać samych chuliganów ale można usłyszeć ich prowokujące zaczepki.

Realizując swoje obowiązki służbowe policjanci wykonywali czynności zgodnie z obowiązującymi przepisami. Należy podkreślić, iż każdy, kto poprzez niestosowanie się do wydawanych przez funkcjonariuszy poleceń utrudnia wykonywanie czynności służbowych, musi liczyć się z konsekwencjami. Policjanci jako funkcjonariusze stojący na straży porządku publicznego mają ustawowy obowiązek każdorazowego i zdecydowanego reagowania na wszelkie przejawy niezgodnych z prawem zachowań. Nie ma i nie będzie zgody na pobłażliwość wobec jakichkolwiek symptomów łamania praworządności, zwłaszcza w sytuacjach przejawianej wobec policjantów agresji, mającej na celu zmuszenie ich do odstępowania od wykonywanych przez nich zadań służbowych.

W związku z użyciem przez policjantów środków przymusu bezpośredniego, każdorazowo badane są okoliczności zasadności oraz prawidłowości ich użycia. Czynności kontrolne w związku z opisanym zdarzeniem prowadzi Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu pod nadzorem Biura Kontroli KGP.

Do sytuacji w Kole odniósł się poseł i muzyk Paweł Kukiz:

„Wierzyć się nie chce…. Nie wiem o co tam chodziło więc oceniać nie będę (kto miał rację a kto nie, etc) ale całe to zdarzenie świadczy o tym, że Państwo wciąż jest teoretyczne. 
Panie Zieliński… Przed wojną minister za PP odpowiedzialny to po takich „akcjach” – od Wrocławia zaczynając – w łeb by sobie strzelił. A po wojnie partyjni koledzy Piotrowicza odpowiedzialni za Milicję zmuszeni byliby do dymisji w trybie natychmiastowym. A Pan trwa. Na naszą zgubę. Prędzej czy później zapłacicie za to, co zrobiliście z Polską Policją. POPiSowa cenę” – napisał na Facebooku

 

Close Menu