„Może to znowu „gównoburza”, ale jestem wściekła na kiboli, którzy pod osłona nocy malują sprayem emblematy Klubu Legia.” – pisze mieszkanka Łomianek.
Reklama
Reklama
„Z szablonu, trzema kolorami – czyli maja na to dużo czasu bo i rozmiar spory. Zanieczyszczają tym przestrzeń publiczną, zarówno na nowo powstałych betonowych bloczkach Energetyki przy Warszawskiej, szyby przy „siódemce” jak i nawet prywatnych posesji. Bardzo proszę nasze służby, pod których czujnym okiem to się dzieje (Warszawska na odcinku Brukowa-Wiślana, to przecież główna ulica), aby złapały tych wandali, bo jestem pewna, że na tych znakach nie poprzestaną. A wandali kiboli informuję, że Łomianki mają swoją drużynę piłkarską, i nie potrzebne nam szpecące emblematy innego klubu.” – pisze mieszkanka Łomianek.
„Zwykły wandalizm. Niezależnie czy to jakieś tam znaczki klubu piłkarskiego, czy wulgaryzmy, czy inne mazaje.
Ciekawe czy autor tego dzieła i wszyscy powyżej mu schlebiający, by byli szczęśliwi gdyby ktoś na ich własności – domu, ogrodzeniu, czole – namazał coś czego sobie nie życzą?” – pisze Pan Maciek
„Oczywiście, że wandalizm, gdyby każdy barwy sportowców jakim kibicuje czy artystów jakich podziwia, malował na murach to wyobraźcie sobie jakby otoczenie wyglądało” – zgadza się Pan Jan.