Pobicie za orientację czy zwykła napaść? Dwie wersje ataku na „geja” w Warszawie

„Policjanci wydziału kryminalnego zatrzymali 37-letniego Dominika Z. podejrzanego o uszkodzenie ciała innego mężczyzny. 37-latek najprawdopodobniej bez powodu pod sklepem obraził i zaatakował pokrzywdzonego. Usłyszał zarzut, został objęty policyjnym dozorem i zakazem zbliżania się do zgłaszającego.” – brzmi oficjalna wersja policji, w sieci możemy przeczytać także inną relację zdarzenia.

Reklama

Fot. Pixabay

 

Reklama

Do komendy wpłynęło zawiadomienie o uszkodzeniu ciała. Pokrzywdzony zeznał, że został bez żadnego powodu zaatakowany przez innego mężczyznę w okolicy sklepu. Był obrażany i uderzany pięścią w twarz. Doznał urazów na twarzy, również złamań.

Sprawą zajęli się kryminalni. Podjęli ustalenia. Dotarli do podejrzanego mężczyzny i go zatrzymali. 37-letni Dominik Z. trafił do policyjnej celi. Zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zatrzymanemu zarzutu uszkodzenia ciała. W prokuraturze podjęto decyzję o zastosowaniu wobec podejrzanego dozoru policyjnego i zakazu zbliżania się do pokrzywdzonego.

Poszkodowany złożył zawiadomienie w komendzie. Podał, że wielokrotnie widywał napastnika, a ten prześladuje go przynajmniej od roku. „Za każdym razem, kiedy mnie widzi, wyzywa od „pedałów” i „kurew”, każe „wypierd… z osiedla”. Takie sytuacje zdarzały się wielokrotnie, nawet kiedy widział mnie z rodziną lub znajomymi” – powiedział w rozmowie z  „Gazetą Wyborczą”.

Jak podaje GW: „Policja zatrzymała napastnika. Postawiono mu zarzut uszkodzenia ciała i wypuszczono z aresztu.”

Close Menu