Zuchwały złodziej wpadł, bo chciał jeszcze więcej ukraść

Policjanci Oddziału Prewencji Policji w Krakowie zatrzymali mężczyznę, który okradał sklepy w jednej z krakowskich galerii. Funkcjonariusze udowodnili mu trzy kradzieże, których dokonał w przeciągu kilku godzin.

Reklama

Fot. Shutterstock

W ubiegłym tygodniu, policjanci małopolskiego Oddziału Prewencji Policji, podjęli interwencję w galerii handlowej w centrum Krakowa. Pracownicy sklepu z markową odzieżą zgłosili kradzież asortymentu. W trakcie tej wydawałoby się, typowej interwencji funkcjonariusze przejrzeli monitoring, na którym wyraźnie widać było, jak młody mężczyzna wchodzi do przymierzalni ze sklepowymi ubraniami, a wychodzi z „pełnym” plecakiem. W przebieralni złodziej zostawił po sobie puste wieszaki i reklamówkę z prywatnymi, znoszonymi ubraniami . Kierownik sklepu skradzione ubrania wycenił na prawie 700 zł.

Reklama

Po spisaniu zeznań pracowników sklepu odzieżowego policjanci natychmiast udali się do znajdującej się nieopodal księgarni. Tutaj znajdował się ujęty przez pracowników sklepu złodziej, który usiłował ukraść płyty CD z muzyką. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, od razu zorientowali się, że złapany przez ochronę 25-letni „meloman”, to ta sama osoba, która kradła w sklepie odzieżowym. Co ciekawe, zuchwały złodziej przebrany był w świeżo skradzione rzeczy (spodnie, bluza, czapeczka z daszkiem).

Policjanci zauważyli że, do image mężczyzny nie pasowały założone na palce pierścionki oraz wiszący na szyi naszyjnik (tzw. nieśmiertelnik). Złodziej miał także pasek, którego pochodzenia nie potrafił wyjaśnić. Dzięki policyjnej sztuce perswazji 25-latek przyznał się, że owe przedmioty pochodzą z kolejnego sklepu odzieżowego i wcale ich nie kupił.

Pracownicy pobliskiego sklepu z ubraniami nie kryli zdziwienia, gdy pojawili się u nich policjanci i wyjaśnili, że ich sklep został chwilę wcześniej także okradziony. Dopiero mozolne przeglądanie zapisanego monitoringu udowodniło kradzież. Jak się w trakcie analizy nagrania okazało, mężczyzna ze sklepu wyniósł nawet skarpetki, które miał na sobie w chwili ujęcia.

W związku z faktem, że wartość skradzionych przedmiotów przekracza ustawową wartość wykroczenia, mężczyzna został zatrzymany i będzie odpowiadał za przestępstwo. Grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Biorąc pod uwagę wcześniejsze problemy z prawem, kara więzienia jest w tym wypadku bardzo prawdopodobna.

Close Menu