Sensacyjne ustalenia ws. ataku na prezydenta Adamowicza. Zatrzymano szefa ochrony gdańskiego WOŚP

Mimo, że Warszawa w Pigułce jest serwisem o Warszawie nie sposób dostrzec w jaki sposób zabójstwo i pogrzeb prezydenta gdańska wpłynęły na życie w stolicy. Żałoba, zaangażowanie prezydenta Trzaskowskiego, nadanie Pawłowi Adamowiczowi tytuł honorowego obywatela Warszawy i oglądanie przez tysiące warszawiaków uroczystości pogrzebowych zasługują na to, by temat ten śledzić. Tym bardziej, że pojawiły się w nim nowe fakty.

Reklama

 

W sprawie pojawiły się nowe fakty, które całkowicie wywracają teorię śledczych.

Reklama

Dotychczas mówiło się bowiem o tym, że Stefan W., który śmiertelnie pchnął nożem prezydenta gdańska, miał identyfikator z napisem „media”, co mogło ułatwić mu wejście na teren obiektu czy wniesienie broni. Teoria była od początku krytykowana przez dziennikarzy, którzy byli obecni na imprezie i zeznawali, że byli bardzo dokładnie sprawdzani.

Okazało się, że informacja ta jest rzeczywiście nieprawdziwa i rozpowszechniona przez szefa gdańskiej ochrony. Dziś rano został on zatrzymany i obecnie jest przesłuchiwany. Jednocześnie prokuratura ujawniła, że z jej ustaleń wynika, że napastnik w inny sposób dostał się w pobliże prezydenta. Nie zdradza jednak na razie w jaki.

Do ataku na prezydenta doszło podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku. Na scenę wdarł się uzbrojony w nóż mężczyzna, który ugodził Prezydenta Gdańska. Krzyczał, że niesłusznie trafił do więzienia przez rządy Platformy Obywatelskiej. 27-latek został zatrzymany. Stefan W. jest dobrze znany policji. Ma na koncie wyrok za cztery napady na banki w Gdańsku. Napadł z bronią na trzy placówki SKOK-ów (przy ulicach: Bora Komorowskiego, Kołobrzeskiej i Dmowskiego) i na bank Crédit Agricole przy ul. Jana Pawła II na Zaspie.

Sprawcy przedstawiono zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim w warunkach recydywy. Grozi mu dożywotnie pozbawienie wolności.

Close Menu