Trzeba się przygotować na różne opcje Brexitu. Umowa ma aż 600 stron. Czy zostanie zawarta?

Trzeba się przygotować także na opcję braku porozumienia z Wielką Brytanią ws. jej wyjścia z UE – powiedział w czwartek w Brukseli Michel Barnier, główny negocjator KE ws. Brexitu.

Reklama

Fot. Pixabay

 

Reklama

Barnier wystąpił przed Komitetem Regionów, aby przedstawić główne założenia „dokumentu rozwodowego”, który niecałe dwa tygodnie temu zatwierdzili przywódcy państw i rządów 27 krajów UE na szczycie w Brukseli. Odnosząc się do obaw, co do przyszłych relacji gospodarczych między krajami UE i Wielką Brytanią, wyrażanych przez samorządowców z różnych części Europy, Barnie zaznaczył, że przedsiębiorstwa i regiony powinny się przygotować na różne opcje Brexitu.

„Sekretariat Generalny (KE) opublikował 70 not publicznych dla każdego z sektorów. Przedsiębiorstwa europejskie muszą wykorzystać te noty, aby zrozumieć, w jaki sposób się przygotować. Także przygotować na opcję, do której nie dążymy, czyli opcję braku porozumienia, +no deal+. Regiony i przedsiębiorstwa we współpracy z rządami muszą zastanowić się nad tym, wykorzystać ten czas do marca, aby przyśpieszyć przygotowania” – zaznaczył Barnier.

Jak powiedział, niektóre regiony UE są bardzo ściśle gospodarczo, a czasami geograficznie powiązane z Wielką Brytanią. Natomiast rynek wewnętrzny jest wciąż atutem UE i Wspólnota chce czuwać nad jego właściwym funkcjonowaniem. „Będziemy badać wpływ Brexitu na funkcjonowanie rynku i na funkcjonowanie poszczególnych regionów, będziemy towarzyszyć tym regionom, które być może znajdą się w tarapatach” – powiedział.

Wielka Brytania jest w trakcie procesu wyjścia z Unii Europejskiej, którą powinna opuścić do końca marca 2019 roku. Przedtem parlament brytyjski i Parlament Europejski muszą przegłosować stosowną umowę, w przeciwnym razie dojdzie do tzw. twardego Brexitu. Sążnisty dokument porozumienia brexitowego liczy 600 stron. Według Barniera, porozumienie jest wyważone, najlepsze z możliwych.

„Mam nadzieję, że udało nam się tu odpowiedzieć na większość wątpliwości, rozwiać większość niepokojów związanych z Brexitem. To nie jest żadna deklaracja, to nie jest dyskurs, to jest tekst prawny, który zatem pewną pewność prawną musi gwarantować, zwłaszcza w tych obszarach, w których Brexiit generował niepokoje” – wyjaśnił główny negocjator KE.

Dodał, że w trakcie negocjacji szczególny nacisk położono na poszanowanie praw ok. 3,5 mln obywateli krajów UE, którzy mieszkają w Wielkiej Brytanii, i ok. 1,5 mln Brytyjczyków, którzy mieszkają w Unii.

„W czasie negocjacji chcieliśmy jasno mówić o niepokojach, o kwestiach spornych, ale nigdy motywowani żądzą zemsty czy agresją względem Brytyjczyków. W końcu byliśmy +małżeństwem+ przez 44 lata z Brytyjczykami. Wiemy, że przede wszystkim trzeba było gwarantować tutaj swobodę, wszystkie cztery swobody wspólnego rynku” – podkreślił.

W ocenie Barniera, porozumienie otwiera ścieżkę dalszych relacji na wysokim poziomie, ambitnych i bezprecedensowych, jeśli chodzi o poziom współpracy między państwami.

Zauważył, że zarówno szef Rady Europejskiej Donald Tusk, jak i przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker uznali, że jest to moment trudny dla Unii Europejskiej, który nie daje powodu do świętowania.

„Proszę pozwolić mi na stwierdzenie, jako negocjatorowi z ramienia Unii Europejskiej, że są to negocjacje negatywne. Brexit tak naprawdę sprawia, że wszyscy przegrywamy, nikt tutaj nie wychodzi zwycięsko z tych negocjacji. Chodziło raczej o ograniczenie szkód, taki cel przyświecał nam w negocjacjach” – wyjaśnił Barnier. Dodał, że taki cel przyświeca też dokumentowi rozwodowemu.

Jak wyjaśnił członek KE, porozumienie obejmuje okres przejściowy, o który wnioskował rząd brytyjski. Rozpocznie się on dzień po „rozwodzie”, czyli z końcem marca przyszłego roku i będzie trwał 21 miesięcy lub rok czy dwa lata dłużej, jeśli zainteresowane strony tak postanowią.

Główny negocjator KE powiedział, że w czasie okresu przejściowego Wielka Brytania nie będzie już członkiem Unii Europejskiej, nie będzie też mieć swoich przedstawicieli w Komitecie Regionów, Parlamencie Europejskim, Komisji Europejskiej, Europejskim Trybunale Obrachunkowych, Radzie UE itd. W czasie tych 21 miesięcy pozostanie jednak członkiem unii celnej, rynku wewnętrznego i wszystkich polityk ze wszystkimi prawami i wszystkimi obowiązkami, które się z tym wiążą.

„Po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, po zakończeniu okresu przejściowego trzeba będzie porozumieć się z Brytyjczykami na temat mobilności, to już nie będzie swoboda przemieszczania się w takim kształcie, jaką znamy ją teraz. Do tego czasu jednak, obecne prawa będą zagwarantowane”- powiedział Barnier.

Odniósł się również do wieloletniego budżetu Unii Europejskiej. „Na poziomie europejskim co siedem lat określamy priorytety polityczne i przypisujemy im budżet. W 2014 r. wspólnie z Brytyjczykami ustaliliśmy budżet do końca roku 2020, (…) teraz to musi być opłacane, opłacone z kieszeni 28 państw, nie 27. To zostało ustalone. Mamy zatem porozumienie” – zaznaczył Barnier.

Przyznał, że Brexit to „wielki problem” dla Irlandii i Irlandii Północnej (będącej częścią Wlk. Brytanii). Według niego, „rzuca to cień” na pokojowe Porozumienie wielkopiątkowe, na całą sytuację pokoju. „Angażujemy się wspólnie z Brytyjczykami, aby unikać tzw. twardej granicy” – oświadczył.

Negocjator KE wyjaśnił, że Brytyjczycy, wychodząc z UE, opuszczają 700 innych porozumień, w tym porozumień handlowych, wycofują się np. z Euratomu (Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej), co jest „mechaniczną” konsekwencja Brexitu.

Powiedział też, że w ślad za porozumieniem „rozwodowym” przygotowana została 26-stronicowa deklaracja polityczna dotycząca „architektury” przyszłych relacji. Według niego, w najlepiej pojętym interesie obu stron leży uprzywilejowane partnerstwo, co znalazło się w zapisach tej deklaracji, jednak nie będzie to oznaczało powrotu do sytuacji sprzed Brexitu.

„Jeśli będzie przyświecać nam wspólna wola, jeśli odniesiemy sukces, to porozumienie i to partnerstwo (między UE i Wielką Brytanią) będzie partnerstwem bezprecedensowym, jeśli chodzi również o zakres współpracy” – mówił Barnier. Zauważył, że w najbliższych dniach Brytyjczycy wypowiedzą się na ten temat w parlamencie.

Z Brukseli Mateusz Kicka

Kurier PAP

Close Menu