Dziwny „stwór” w Biedronce? Wiemy co to takiego! Nie jest to żadne zwierzę!

Są już wyniki badań czegoś, co podobno zaatakowało klienta Biedronki. Okazało się, że nie jest to ani skorpion ani też żadne inne znane zwierzę. Jest to… roślina.

Reklama

Fot. To Się Dzieje / Jeronimo Martins

Z Elbląga, gdzie doszło do rzekomego pogryzienia klienta, przewieziono materiał do badań do Warszawy, gdzie poddano je dokładnej analizie.

„Ciało obce nie jest pochodzenia zwierzęcego” – napisał prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz z Warszawy, który dokonywał oględzin – „Ciało obce określam jako fragment rośliny – spłaszczony koszyczek kwiatowy z zawiązującymi się nasionami” – dodaje ekspert.

Reklama

„Dokładnie weryfikujemy wszystkie zgłoszenia ze strony klientów, nawet te, które wydają się nieco wyolbrzymione. W tej konkretnej sytuacji ciało obce wskazane przez klienta zostało poddane konsultacji entomologicznej eksperta” – mówi Barbara Tokarz, Menedżer ds. Relacji Zewnętrznych w Jeronimo Martins Polska S.A.

„Z tej opinii, którą załączamy,  jednoznacznie wynika, że nie jest to obiekt pochodzenia zwierzęcego, a fragment rośliny – spłaszczony koszyczek kwiatowy z zawiązującymi się nasionami. W tej sytuacji doniesienia o pogryzieniu przez skorpiona nie znajdują potwierdzenia w faktach”.

Close Menu