Szczecin: Telefonicznie zgłosił podłożenie bomby, a już po 40 minutach został zatrzymany

Po otrzymaniu zgłoszenia o podłożeniu bomby w jednym ze szczecińskich centrów handlowych natychmiast skierowano tam funkcjonariuszy Policji m.in. z Grupy Rozpoznania Minersko Pirotechnicznego KMP w Szczecinie. Po sprawdzeniu wszystkich pomieszczeń galerii okazało się, że alarm był fałszywy. Już po 40 minutach od zgłoszenia zatrzymano „żartownisia”.

Reklama

Fot. Pixabay

Wczoraj około godz. 19.20 na numer 112 zadzwonił anonimowo młody mężczyzna i poinformował, że w jednej z galerii handlowych mieszczącej się na terenie Szczecina jest podłożona bomba. Po przekazaniu tej wiadomości rozmówca rozłączył się i nie odbierał już telefonu. O zdarzeniu powiadomiono Policję, a dyżurny natychmiast skierował tam patrole. Uruchomiona została procedura powiadomień odpowiednich służb i prokuratury.

Reklama

Do działań skierowani zostali również funkcjonariusze z Grupy Rozpoznania Minersko Pirotechnicznego KMP w Szczecinie. Policjanci  w obecności pracowników obiektu sprawdzili cały teren galerii pod kątem ujawnienia podejrzanych pakunków lub materiałów pirotechnicznych. Po przeszukaniu wszystkich kondygnacji centrum handlowego i przyległych do niego pomieszczeń nie potwierdzono zgłoszenia.

Zaledwie 40 minut zajęło kryminalnym ustalenie podejrzewanych o fałszywy alarm. Policjanci pojechali pod ustalony adres i zastali tam dwóch chłopców. 14 i 15-latek początkowo nie przyznawali się do fałszywego alarmu. Funkcjonariusze zabezpieczyli aparat telefoniczny, z którego wykonane było połączenie na numer 112.

Oboje nieletni  noc spędzili w Policyjnej Izbie Dziecka, a o całej sytuacji powiadomiono szczeciński Sąd Rodzinny i Nieletnich. Dziś w Komisariacie Policji Szczecin Śródmieście chłopcy byli rozpytywani na okoliczność zdarzenia. Funkcjonariusze ustalili, że osobą, która powiadomiła o podłożeniu ładunku wybuchowego był 15-latek.

Młody mieszkaniec Szczecina został przesłuchany w obecności opiekuna prawnego. Usłyszał zarzut z art. 224a kodeksu karnego dotyczący fałszywego zawiadomienia. Nieletni wyjaśnił, że chciał „odegrać się”  na młodszym koledze, który mu dokuczał i zadzwonił z jego komórki.

Zebrany przez policjantów ze Śródmieścia materiał dowodowy zostanie przekazany do Sądu Rodzinnego i Nieletnich, który zadecyduje o dalszym losie 15- latka.

Close Menu