Pyton ruszył na żer! Tuż przed Otwockiem gad zaatakował bobra!

Ogromnego gada nad brzegiem Wisły widział świadek Super Expresu, wędkarz. Wedle relacji mężczyzny wąż zaatakował bobra. Jak przekonują eksperci gad jest wygłodniały po zrzuceniu wylinki i ruszył na żer. 

Reklama

Fot. Pixabay

 

Reklama

Wczorajszej nocy opublikowaliśmy ostrzeżenie dla mieszkańców powiatu Otwockiego, w szczególności terenów blisko Wisły. Węża widziano w Glinkach – powiat Otwocki, gm Karczew.

O fakcie poinformował Mirosław Pszonka, starosta otwocki.

Według doniesień gad popłynął w gorę rzeki i tam miał zostać złapany przez odławiaczy z Piaseczna.

Niestety gadowi udało się uciec. Dziś od 4:30 trwa akcja odławiania zwierzęcia.

Wąż po zrzuceniu tzw. „wylinki” był wygłodniały, naTemat podaje, że słyszeli jakoby zaatakował psa.

Nagle przedstawiciele służby ochrony i ratownictwa zwierząt krzyczą do siebie przez szczekaczkę. – Zginął pies! Pyton prawdopodobnie go pożarł! – nie wierzymy w to, co słyszymy. Podchodzimy do współpracownicy fundacji. Pytamy, czy wąż na pewno jest w pobliskim lesie. – Tak, jest! — brzmi żołnierska odpowiedź — pisze naTemat.pl

Close Menu