Potrącił 5-latka, sam zgłosił się na policję. Zeznania świadka różnią się od opisu ojca

„Rowerzysta, który w Szczecinie potrącił 5-latka zgłosił się na policję. Z opinii świadków wynika, że nie uciekł.” – podaje Radioszczecin.pl. Wcześniej ojciec chłopca udostępnił apel z osobliwymi „życzeniami” dla rowerzysty. O sprawie pisaliśmy [TU].

Reklama

Fot. Facebook

W piątek po południu w Szczecinie na ulicy Mickiewicza rowerzysta potrącił rowerem dziecko. Pięciolatek zalał się krwią, miał rozciętą skórę głowy aż do kości.

Reklama

„„Kolego”, który dziś ok. 14:30 potrąciłeś rowerem mojego syna na alejce przy torach, obok wiaduktu pod ul. Mickiewicza i uciekłeś, zostawiając go zakrwawionego po same buty z 80 letnią prababcią. Mam dla ciebie życzenia –
– życzę ci sytuacji w której siedząc w pracy, planujesz weekendowy wyjazd z dzieckiem nad jezioro i dostajesz telefon ze szpitala, że trafił tam twój syn po wypadku i nie wiadomo co z nim jest,
– szczerze życzę ci 15 minut jazdy samochodem do szpitala z którego nie wiesz czy wyjdziesz jeszcze ojcem czy już byłym ojcem,
– życzę ci widoku białej kości czaszki pięciolatka, wystającej z porozcinanej głowy,
– obyś miał okazję usłyszeć krzyk bólu swojego dziecka tak głośny, że zaczyna ci się kręcić w głowie,
– życzę ci, żebyś miał okazję obezwładniać swoje pięcioletnie dziecko na szpitalnej sali, po to aby lekarze mogli go pozszywać,
– życzę tobie też, żebyś miał odwagę spojrzeć w oczy dziecku, które tak bardzo skrzywdziłeś i zostawiłeś zalane krwią.
Sobie natomiast życzę odszukać cię z pomocą policji lub bez niej. Chciałbym cię poznać „kolego”, żeby zrozumieć kim trzeba być aby tak postąpić.
Może ktoś coś widział? Koleżka w granatowej kurtce i kasku. Zapierniczał spacerniakiem wzdłuż torów od strony netto w kierunku starej stacji Szczecin Pogodno”. Tyle ustaliła policja i świadkowie.
Pomożecie? Poszerujecie?” – napisał ojciec chłopca

„Rowerzysta zgłosił się już w sobotę na policję. To około 40-letni mężczyzna. Został przesłuchany. A z opinii świadka wynika, że po wypadku zatrzymał się i pomagał” – informuje Przemysław Kimon z Komendy Wojewódzkiej w rozmowie z Radiem Szczecin

 

Close Menu