Piła: 16-latka chciała popełnić samobójstwo. Przerażona matka szukała pomocy

W piątek 14 lipca br. dzielnicowe z Posterunku Policji w Ujściu sierż. sztab. Agata Kott-Migdalczyk i st. sierż. Agnieszka Nalewajko błyskawicznie pojawiły się w domu w jednej z miejscowości pod Piłą, po tym, jak jedna z policjantek odebrała dramatyczny telefon kobiety, która płakała i błagała o pomoc. Poinformowała, że jej 16-letnia córka chce popełnić samobójstwo…

Reklama

Fot. Pixabay

Na miejscu policjantki zastały zapłakaną i przerażoną kobietę, która bała się, że córka zrobi sobie krzywdę. Dodała także, że z córką miała już wcześniej problemy. Jak się okazało 16-latka zamknęła się w mieszkaniu od środka, zasłoniła żaluzje i zamknęła wszystkie okna. Początkowo z dziewczyną nie było żadnego kontaktu. Dzielnicowe podjęły próbę dialogu i z ogromnym spokojem zaczęły rozmowę z zdesperowaną młodą kobietą.

Reklama

Początkowo nastolatka nie chciała rozmawiać, ale dzielnicowe nie poddawały się. Wykorzystując swoje doświadczenie zawodowe w zakresie radzenia sobie w sytuacjach niebezpiecznych, a także zagrażających życiu, zdobyły zaufanie 16-latki, która delikatnie i niepewnie uchyliła drzwi i powiedziała, że mogą wejść tylko policjantki. Dziewczyna była zdenerwowana, zachowywała się agresywnie, trzymając w ręku dwie żyletki, jedną w okolicy nadgarstka, a drugą przy szyi.

Dzielnicowe podjęły kolejne rozmowy. Miały świadomość, że nieodpowiednie słowo, czy nawet intonacja głosu, może doprowadzić do tragedii. Jednak po kilku minutach rozmowy młoda kobieta oddała policjantkom żyletki, przeraźliwie płacząc. Na miejscu czekały już służby medyczne, które zabrały 16-latkę do szpitala. Dzielnicowe także uspokoiły matkę dziewczyny i porozmawiały z nią. Na koniec nie zabrakło ciepłych słów podziękowań ze strony 16-latki dla policjantek dzielnicowych.

Close Menu