Urubko ostro o kolegach: „Nie muszę mówić przepraszam. Oni też nie są aniołami”

W rozmowie z TVN24 Denis Urubko odniósł się do decyzji o rezygnacji z udziału w wyprawie na K2. „Podjąłem się ataku szczytowego i tak naprawę jestem usatysfakcjonowany” – powiedział himalaista.

Reklama

Fot. Pixabay / To się Dzieje

 

Reklama

„To była moja szansa, żeby coś zrobić, a nie tylko siedzieć w bazie. Podjąłem się ataku szczytowego i tak naprawę jestem usatysfakcjonowany, bez tego byłbym wściekły. Wróciłem bez zdobycia szczytu, ale to była ryzykowna sytuacja. Dużo śniegu, zero widoczności, bardzo złe warunki. W tym przypadku moją jedyną słuszną decyzją mógł być powrót” – wyjaśnił Denis Urubko w rozmowie z TVN24.

„Myślę, że nie muszę mówić przepraszam. Oni też nie są aniołami. Wielicki pozwolił mi wejść do obozu trzeciego, a później kazał mi wrócić z powodów, których nie rozumiem. Ok, jesteśmy mężczyznami, himalaistami. To nie jest sytuacja, żeby mówić przepraszam. Mnie nikt nie przeprosił za ich błędy. Moje zdanie pozostaje takie samo” – dodał

„Denis Urubko, zgodnie ze swoimi przekonaniami dotyczącymi końca sezonu zimowego, postanowił opuścić Zimową Wyprawę na K2.Decyzja ta została zaakceptowana przez uczestników wyprawy, którzy nie widzieli dalszej możliwości współpracy z Denisem po jego samodzielnej próbie zdobycia wierzchołka”. – czytamy na facebookowym profilu Polskiego Himalaizmu Zimowego.

Close Menu