Dzięki policjantom niemowlę w porę trafiło do szpitala

Polic­jan­ci wydzi­ału ruchu dro­gowego z Inowrocław­ia zupełnie nie spodziewali się takiego zdarzenia, z jakim musieli się zmierzyć. Pomogli rodzinie z małym dzieck­iem jak najszy­b­ciej dojechać do szpi­ta­la.

Fot. Pix­abay

 

Zdarze­nie miało miejsce kil­ka dni temu, w sobotę (25.11.17) po 17.00. Inowrocławs­ki dyżurny ode­brał zgłosze­nie od mężczyzny, który poin­for­mował, że jedzie przez Szadłow­ice w gminie Gniewkowo, musi dostać się ze swoim malut­ki dzieck­iem jak najszy­b­ciej do szpi­ta­la, a na drodze jest straszny ruch i na dodatek pada deszcz. Z jego relacji wynikało, że niemowlę wyma­gało naty­ch­mi­as­towej pomo­cy medy­cznej. Kierow­ca podał polic­jan­towi numer rejes­tra­cyjny auta, którym podróżowali i dodał, że dla szy­bkiej iden­ty­fikacji jedzie na światłach awaryjnych.

Funkcjonar­iusz wiedzi­ał, że liczy się każ­da min­u­ta, dlat­ego infor­ma­c­je te naty­ch­mi­ast przekazał najbliższe­mu patrolowi “drogów­ki”, jed­nocześnie kieru­jąc go na trasę w stronę Szadłow­ic. Mundurowi łat­wo ziden­ty­fikowali samochód i na syg­nałach świ­etl­nych oraz dźwiękowych esko­r­towali go do samego Inowrocław­ia. W szpi­talu półrocz­na dziew­czyn­ka trafiła w ręce spec­jal­istów. Na szczęś­cie jej stan zdrowia był na tyle dobry, że już wró­ciła do domu.

Pamię­ta­jmy, że pojazdy, które jadą „na syg­nałach“ to pojazdy uprzy­wile­jowane. Dobrze jest jeśli inni kierow­cy mają tego świado­mość. Tak jak w tym przy­pad­ku właśnie, może chodz­ić o ludzkie życie, które cza­sem wisi na przysłowiowym „włosku“.


Close Menu
Close Panel