Szokujące zdjęcia z opolskiego, wobec których nikt nie przejdzie obojętnie. Temat jest niezwykle aktualny

Tem­at jest niezwyk­le aktu­al­ny. Niemal codzi­en­nie straż pożar­na otrzy­mu­je zgłoszenia o wypala­niu traw. Niegdyś robili to tylko rol­ni­cy, jed­nak ich świado­mość na tem­at jakoś­ci zie­mi jest na tyle duża, że zaprzestali tej prak­ty­ki. Ter­az nie wiado­mo po co i kto to robi. Jed­no jest pewne: skut­ki mogą być opłakane, co doskonale pokazu­je zdję­cie z Pol­skiej Cerek­wi w woj. opol­skim.

Reklama


5 kwiet­nia, pod­czas naszej roz­mowy z zespołem pra­sowym stołecznej Straży Pożarnej dowiedzieliśmy się, że straża­cy wyjeżdżali do trzech takich pożarów jed­nocześnie.

Reklama

Właś­ci­wie nie ma dnia, by trawy się nie pal­iły. Skut­ki mogą być jed­nak opłakane, co widz­imy na załąc­zonym zdję­ciu. Trawy są bowiem środowiskiem nat­u­ral­nym wszys­t­kich małych zwierząt, jak kró­li­ki i jeże. W nich też szuka­ją poży­wienia więk­sze czworono­gi, jak np. sarny czy dzi­ki.

Pod­pala­jąc trawy trze­ba mieć świado­mość, że nie tylko przepędza­my zwierzę­ta z ich siedlisk, ale częs­to pozbaw­iamy ich też życia.

Close Menu