Zakaz handlu to fikcja? Sprawdź gdzie i dlaczego zrobisz zakupy w każdą niedzielę

Głośno dysku­towany ostat­nio w medi­ach zakaz hand­lu to w obec­nej formie jedynie ogranicze­nie prowadzenia dzi­ałal­noś­ci, i to tylko niek­tórych sklepów. Nieste­ty ustawa zaw­iera wiele luk, które co spry­t­niejsi przed­siębior­cy już stara­ją się wyko­rzys­tać. Kto i kiedy będzie mógł hand­lować? A kto jed­nak “dzień świę­ty” będzie świecić? 

Reklama

Fot. Pix­abay

 

Reklama

Ustawa pozostaw­ia duże pole do inter­pre­tacji. A wiado­mo, wszędzie tam, gdzie taka inter­pre­tac­ja jest możli­wa, zna­jdą się takie dzi­ała­nia przed­siębior­ców, które nie będą niez­godne z prawem, a umożli­wią im han­del w niedziele pomi­mo obow­iązu­jącego zakazu” – mówi w wywiadzie dla agencji infor­ma­cyjnej infoWire.pl adwokat Agniesz­ka Żebrows­ka. 

Przy­czyną zamiesza­nia wokół ustawy są przede wszys­tkim liczne wyłączenia. Kogo ominie zakaz? Na przykład placów­ki, w których dzi­ałal­ność hand­lowa prowad­zona jest przez przed­siębior­cę oso­biś­cie i na włas­ny rachunek.

Pon­ad­to zakaz hand­lu nie będzie obow­iązy­wał na stac­jach ben­zynowych, w aptekach, piekar­ni­ach czy cukier­ni­ach oraz w obiek­tach, gdzie prze­waża­ją­ca część sprzedaży doty­czy prasy lub biletów komu­nikacji miejskiej” – doda­je ekspert­ka.

Wystar­czy więc, by przed­siębior­ca udowod­nił że sprzeda­je w swoim obiek­cie głównie pieczy­wo lub gaze­ty, a już podle­ga wyłącze­niu.

Ist­nieją też inne wybie­gi, umożli­wia­jące ominię­cie skutków ustawy. Zakaz hand­lu nie obe­j­mu­je sek­to­ra e-com­merce. Może to oznaczać, że przed­siębior­cy którzy będą sprzedawali swo­je pro­duk­ty czy usłu­gi za pomocą stron inter­ne­towych, mogą to robić w niedzielę, a klient już w placówkach stacjonarnych będzie odbier­ał ten towar. Inną możli­woś­cią jest wyko­rzys­tanie poję­cia prze­waża­jącej dzi­ałal­noś­ci gospo­dar­czej. Aby podle­gać pod to wyłącze­nie wystar­czy okazać wpis do rejestru.

Dostar­czył infoWire.pl

Close Menu