Niedoszły samobójca chciał skoczyć z wieżowca

Dzię­ki błyskaw­icznej reakcji ofi­cera dyżurnego na infor­ma­cję przekazaną przez pra­cown­ików obsługu­ją­cych ogólnopol­s­ki tele­fon zau­fa­nia, polic­jan­ci ura­towali życie młodej kobi­ety. Po otrzy­ma­niu zgłoszenia o samobójczej pró­bie, naty­ch­mi­ast zlokali­zowali miejsce zdarzenia i odnaleźli zdes­per­owaną 20-latkę. Na szczęś­cie krymi­nal­ni w samą porę pojaw­ili się na dachu 10-piętrowego bloku i udarem­nili samobójczy skok z wieżow­ca.

Reklama

Fot. Pix­abay

W min­iony piątek, po 13.00 na numer ogólnopol­skiego tele­fonu zau­fa­nia zadz­woniła mło­da kobi­eta, która poin­for­mowała, że stoi na dachu wieżow­ca i zamierza z niego skoczyć. Nie podała żad­nych danych, a jedynie wspom­ni­ała, że zna­j­du­je się w Żorach. Pra­cown­i­cy infolinii naty­ch­mi­ast skon­tak­towali się z ofi­cerem dyżurnym żorskiej komendy i przekaza­li wiado­mość o zdarze­niu. Ta z kolei spowodowała, że polic­jant błyskaw­icznie zadan­iował mundurowych.

Wiedząc, że liczy się każ­da min­u­ta, stróże prawa niemalże naty­ch­mi­ast ustalili do kogo należy tele­fon i zlokali­zowali miejsce, z którego 20-lat­ka zadz­woniła na infolin­ię. Odnaleźli ją w krótkim cza­sie na jed­nym z wieżow­ców na osied­lu Kor­fan­tego. Przy­byli w samą porę. Kobi­eta właśnie ponown­ie wspinała się na dach, na którym wcześniej zostaw­iła tele­fon. Chwilę później, gdy była już bez­piecz­na, przyz­nała, że gdy­by pojaw­ili się odrobinę później, z pewnoś­cią zdążyła­by spełnić swo­je zami­ary.

Reklama

20-lat­ka trafiła pod opiekę spec­jal­istów. Do szpi­ta­la prze­trans­portowana została przez zespół pogo­towia ratunkowego, który także zjaw­ił się na miejs­cu zdarzenia.


Close Menu
Close Panel